Nie kłóćmy się!

flickr.com

Na przełomie roku pojawiły się nieprzyjemne sytuacje, gdy Polska Federacja Ruchów Obrony Życia próbowała zbesztać Fundację Pro za to, że Internauci w wyniku plebiscytu przyznali tytuł „Heroda roku” Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pojawiły się przy tym sugestie, że sposoby działania Fundacji są złe, niegodne, etc. A wszystkiemu temu towarzyszyły ataki medialne ze strony prorządowych mediów.

Pomijam fakt, że wiele portali czy gazet jeszcze kilka lat temu wychwalało ideę przyznawania tytułu „Heroda”, szczególnie gdy antynagrodę otrzymał Donald Tusk. Smutne jest jednak, że część osób, które deklarowały się jako obrońcy życia, zmienili swoje zdanie, gdy partia rządząca opowiedziała się w październiku przeciwko życiu.

Potrzeba nam różnorodności. Działania Fundacji Pro pokazują zło i brutalność aborcji, która przecież ma miejsce w Polsce. Tak wygląda mordowanie dzieci w naszym kraju. Do wielu przemawia właśnie taki przekaz – prawdziwy i brutalny. Siły cywilizacji śmierci najmocniej reagują zresztą właśnie na tego typu przekaz. Musi on więc być skuteczny, skoro poświęca się mu tyle uwagi.

Z drugiej strony inne metody działania są również bardzo ważne i potrzebne. Stowarzyszenie Polskich Obrońców życia ukazuje informacje naukowe na temat ilości przeprowadzanych aborcji oraz negatywnych skutków, jakie niesie ona ze sobą. Są też organizacje, które nie tyle wskazują na zło aborcji, co raczej na piękno życia oraz prowadzą poradnie czy telefony zaufania. To wszystko jest potrzebne.

Ważnym faktem jest, że nie na każdego podziała przekaz Fundacji Pro (choć ja sam ukształtowałem swoją postawę pod ich wpływem). Z kolei czysto naukowy przekaz nie trafi do osób, które muszą coś ujrzeć, by przyjąć to za coś istotnego.

Obrońcy życia powinni być zjednoczeni i nie ulegać własnym urazom oraz nie atakować się nawzajem. Rozumiem, że PFROŻ może nie zgadzać się z formą działania Fundacji Pro. Smutnym jest jednak, że postanowiła wydać specjalne oświadczenie odcinające i poniekąd besztające Fundację (moim zdaniem zupełnie niesłusznie) z powodu decyzji Internautów. W ten sposób bowiem uderzyła w jedność obrońców życia – mimo ich różnorodności, która jest konieczna – poniekąd wchodząc w kwestie polityczne.

Oby więcej sytuacja się nie powtarzała. Cywilizacja życia nie zwycięży, jeśli będzie rozbita. A jak pokazało październikowe głosowanie, obrońcy życia nie mają poparcia w najpopularniejszych partiach.

Jerzy Kopanek

Tekst ukazał się w trzecim numerze czasopisma „Rycerstwo” (maj 2017). Cały magazyn można odnaleźć TUTAJ.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk gdziekolwiek indziej dozwolony pod warunkiem dokładnego i całkowitego przekopiowania tekstu, podania autora,  dodania adnotacji o źródle tekstu, wymogach przedruku oraz dodania aktywnego linka do tego posta. W przypadku przedruku do czasopisma, prosimy o podanie domeny www.rycerstwo.pl zamiast aktywnego linka. W każdym innym przypadku należy kontaktować się z Wydawcą.