O nadziei.. że wszystko będzie dobrze

Pixabay

„Pan Patyk”

Pan Patyk był zmartwiony swą zdrewniałą pozą.
Jego cień posęczony budził w nim zgryzotę.
Czuł się spętany korą jak hańby obrożą
Markotniał z niemal każdym planety obrotem.

Marzył o sprężystości, o żywotnej mocy!
O energii wszechświata, perpetum mobile!
Chciałby móc brnąć przez przestrzeń, niby pocisk z procy.
Być błyskiem wstrząsonośnym o miażdżącej sile.

A on co miał? Powiędłe liście zżarte szronem.
Kikuty zżółkłej trawy wystającej z gleby.
Śniegiem czarnym zmurszałe sęki oblepione.
I myśli. Tysiąc myśli rozpuszczonych w niebyt.

Wiedział, że świat się zmienia. Przecież wszystko płynie.
Prędkie maleńkie krople, wezbrane w strumienie,
Przecież porwać go mogły, jak cudne boginie,
Nadać sens, bezpieczeństwo, życiowe spełnienie.

Więc jak na zawołanie spadły zlewne deszcze
Rzeki wylały z brzegów, a to co zabrały –
– rozmiękło, zgniło, zdechło, gdzieś spłynęło wreszcie.
Przypadkiem ominięty Patyk przetrwał cały.

Zziębnięty tą wilgocią, jednak marzył dalej.
Jest jeszcze jeden żywioł co spokój niweczy.
Patyk tęsknić za ogniem zaczął więc zuchwałej.
I szukał wybawienia, tam gdzie rozum przeczy.

I proszę: wkrótce słońce bagna osuszyło.
Przygrzało bezlitośnie w igły zeszłoroczne.
Efekt przewidywalny. Iskra. Zadymiło.
Huknęły gromkim śmiechem płomienie żarłoczne.

Pan Patyk znów miał szczęście. I tą przeżył chłostę.
Jak było to możliwe? Ja sam tego nie wiem.
Wiem tylko, że w następną ładnie zakwitł wiosnę.
A dzisiaj siedzę pod nim. Jest już sporym drzewem.

/Andrzej Jahołkowski – Lipiec 2010/

Autorem wiersza jest Andrzej Jahołkowski (ur. 1985 r.) – poeta, regionalista i archeolog z Białej Podlaskiej. Niepozorny z wyglądu, acz przyjacielski i o niezwykłej wyobraźni człowiek.
Jakkolwiek wiersz „biały” może napisać niemal każdy, a i nawet prosty, rymowany – wielu, to dłuższa wypowiedź tego typu jest już poetycką, wyższą szkołą jazdy. Wymaga bowiem rozumności, uspokojenia umysłu, i (jak pisał Brandstaetter) uporządkowania sumienia. Biorąc pod uwagę samą stronę techniczną: niebanalne rymy, bogate obrazowanie, wyczucie rytmiczności wersów – trzeba stwierdzić, iż te umiejętności są sprawą wyszlifowanego talentu. A talent taki – to po prostu dar.
Utwór, mimo zawartej w nim maestrii słowa, jest znaczeniowo dość przejrzysty (czyli: da się go zrozumieć). Być może ktoś z czytelników „Rycerstwa”  odnajdzie w nim siebie..?  „Pan Patyk” to historia o młodym człowieku  po trudnych i przykrych przejściach, które jednak go nie zniszczyły. O nadziei, że cokolwiek nas w życiu nie spotka, to z Bożą pomocą, już na koniec – WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE.

Urodzony (1981 r.) i zamieszkały w Białej Podlaskiej, magister sztuki muzycznej (UMCS Lublin 2006 r.), akompaniator w młodzieżowym chórze „Schola Cantorum Misericordis Christi” (od 2001 r.), współzałożyciel Podlaskiej Grupy Poetyckiej „Skafander” (2003 r.), autor pięciu własnych i redaktor kilku zbiorczych tomików poezji, organizator licznych wieczorków poetycko-muzycznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.