Organizacje pseudoekologiczne i ekoterrorystyczne jednymi z największych szkodników współczesnego świata

Depositphotos

Przyroda, środowisko, czyli matka natura jest ważnym czynnikiem naszego prawidłowego rozwoju. Kształtuje naszą osobowość, uczy nas poczucia estetyki i szeroko rozumianego piękna. Żywioły uczą nas pokory i szacunku do tego, co silniejsze.

Od zarania dziejów człowiek był ściśle związany ze środowiskiem. Lasy, woda, ziemia dawały człowiekowi schronienie, pokarm i ochronę. Z biegiem czasu człowiek zaczął dominować nad przyrodą, zagarniając coraz to większe obszary lasów. Nauczył się ujarzmiać ziemię, wodę a na końcu powietrze. Działania człowieka niszczące przyrodę spotkały się z reakcją innego człowieka, który nie zgadzał się na to.

Tak właśnie narodził się ekolog, czyli ktoś, kto chroni przyrodę przed działaniem człowieka. Na przestrzeni lat ekolog ewoluował i dostosowywał mechanizmy walki do czasów i nowinek technologicznych, aż powstał ekoterrorysta.

Ekoterroryzm

Kimże jest ekoterrorysta? To człowiek, który za pomocą siły lub przemocy działa na szkodę innych osób uzasadniając to ochroną przyrody. Co, jeśli dodamy do tego ideologię, ogromne pieniądze i walkę między państwami, której nie widać tak, jak wojny konwencjonalnej?

Otrzymamy idealny środek to zatrzymywania rozwoju państwowości poprzez działania o charakterze przestępczym. Ilekroć mowa jest o jakiejś inwestycji mającej przynieść ogromne zyski, jak grzyby wyrastają organizacje ekologiczne, które sprzeciwiają się takiemu działaniu. Ekoterroryści dosyć szybko nauczyli się, że w postępowym świecie na ochronie przyrody można zarobić ogromne pieniądze pod płaszczykiem działań mających na celu ochronę przyrody. Tak było w przypadku pewnego stowarzyszenia z Warszawy, które oprotestowało budowę Centrum Handlowego Arkadia.

Stowarzyszenie Przyjazne Miasto w 2001 r. złożyło skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, inwestor przestraszył się i na konto stowarzyszenia przelał 2 mln zł. Oczywiście stowarzyszenie wówczas dziwnym trafem zrezygnowało ze skargi i w celu walki o lepsze jutro dla przyrody kupiło sobie… willę.

Innym przykładem była słynna sprawa budowy obwodnicy w Dolinie Rospudy. Ekoterroryści, chcąc ponoć ratować środowisko naturalne, łańcuchami przykuwali się do drzew, a zdjęcia z protestu obiegły cały świat. Inwestycję wstrzymano, a w 2009 r. ostatecznie ustalono jej obecny przebieg z ominięciem terenów przyrodniczych. Zyskała przyroda, stracił człowiek.

W ostatnim czasie w Polsce dominują dwie organizację ekologiczne, które pod płaszczem praw zwierząt zwalczają rodzimy przemysł. Fundacja Viva! i Stowarzyszenie Otwarte Klatki walczą o wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra, ale ofiarami ich działań mogą być również m.in. producenci drobiu, ryb, jaj i mleka. Dziwnym trafem są to te branże rolno-spożywcze, w których Polska ma mocną pozycję na świecie.

Po prostu terroryzm

Z akcji ekoterrorystycznych słyną organizacje takie, jak: Animal Liberation Front, EarthFirst! czy Earth Liberation Front. Organizacje te z uwielbieniem stosują podpalenia miejsc strategicznych lub mienia nieleżącego do przedsiębiorców. Aktywiści EarthFirst!, w sprzeciwie do nadmiernej wycinki lasu, niszczyli sprzęt osób pracujących przy wyrębie oraz wbijali metalowe przedmioty w podstawę drzewa. Taka metoda doprowadza do uszkodzenia pił spalinowych, ale może wyrządzić krzywdę operatorowi sprzętu . Aktywiści ALF niszczyli rzeźnie, uwalniali zwierzęta, a swoich materiałach prasowych uczyli, jak wykonywać ładunki wybuchowe.

Co zamiast?

Ochrona przyrody jest ważna z punktu widzenia człowieczeństwa jak i wewnętrznego rozwoju. Naturę i zwierzęta należy chronić, ale w sposób nienaruszający prawa i przyjętych norm społecznych. Każdy z nas może chronić przyrodę i dbać o zwierzęta. Wystarczy pójść do lasu i posprzątać śmieci czy powiesić domek dla ptaków. Myśl globalnie, działaj lokalnie.

Te działania może nie są tak wielkie, jak międzynarodowe działania na rzecz przyrody, ale jeśli chce się zmienić świat trzeba od czegoś zacząć. W całej ochronie przyrody – zarówno roślin jak i zwierząt – nie należy ufać wszelkiej maści organizacjom pseudoekologicznym, które, wykorzystując empatię ludzi, są nastawione na olbrzymi zarobek.

Oliver Pochwat

Tekst ukazał się w piątym numerze czasopisma „Rycerstwo” (maj 2018). Cały magazyn można odnaleźć TUTAJ.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk gdziekolwiek indziej dozwolony pod warunkiem dokładnego i całkowitego przekopiowania tekstu, podania autora,  dodania adnotacji o źródle tekstu, wymogach przedruku oraz dodania aktywnego linka do tego posta. W przypadku przedruku do czasopisma, prosimy o podanie domeny www.gazetarycerstwo.pl zamiast aktywnego linka. W każdym innym przypadku należy kontaktować się z Wydawcą.

Rycerstwo

Zespół portalu GazetaRycerstwo.pl. Pierwotnie ukazywaliśmy się co pół roku jako bezpłatny studencki magazyn online. Chcemy tworzyć treści dla ambitnej młodzieży, który odróżnia się od innych tym, że przekaz skupia się na pozytywach i konstruktywnych myślach, nie zaś na szczuciu, agresywnej krytyce oraz negatywach