Sufizm islamski: Mistyczne przeżycie czy duchowa pułapka ?

pixabay

Większość z nas kojarzy dwa główne odłamy islamu, czyli sunnizm i szyizm. Mało osób jednak słyszało, o jakże ważny sufizmie. Odegrał on znaczną rolę w kształtowaniu się sztuki, kultury, literatury i poezji islamskiej przez wzbogacenie ich treści o elementy miłości, ekstazy, mistycyzmu. Wszystko brzmi pięknie, lecz w czym tkwi haczyk?

Pierwsze czego dowiadujemy się, szukając w Wikipedii na ten temat to, że sufizm to zbiorcze określenie dla różnorakich nurtów mistycznych w islamie. Już w pierwszym zdaniu na temat sufizmu możemy wyczuć, że coś tu jest nie tak. Jest on próbą osiągnięcia jedności z boskim Absolutem. W najpowszechniejszej formie polega na regularnych modlitwach, recytacji formuł religijnych i boskich imion, grupowych śpiewach, studiowaniu świętych pism islamu, a przede wszystkim na wyparciu się własnego ego. Widać tu jak na dłoni, że doktryna sufizmu, niewiele różni się od wierzeń szerzonych przez sekty New Age oraz środowiska wolnomularskie. Jest to tak zwana gnoza, forma świadomości religijnej mająca na celu postawienie w centrum człowieka. Stawia nacisk na wiedzę jako narzędzie samozbawienia oraz na rozwój duchowy w którym człowiek miałby osiągnąć doskonałość i stanąć na równi z bóstwem przez różnorakie praktyki religijne.

Sufizm jest podobny ideologicznie do wyżej wymienionych sekt jeszcze w innym aspekcie. Ks. Krzysztof Kościelniak w książce „Islam apologia i dialog” pisze, że sufizm preferuje odczyt, który pozwala wyjść poza dosłowność tekstu koranicznego i doszukiwać się w nim głębszych, ukrytych znaczeń. Tutaj jest podobny do kabały, która – wg Stanisława Krajskiego – poszukuje ukrytego znaczenia Biblii, a jego liczni i znani przedstawiciele tacy, choćby jak Fariduddin Muhammad Ibn Ibrahim Atar byli „alchemikami”. Alchemia to natomiast postać kabały, którą uprawiają protoplaści wolnomularstwa różokrzyżowcy, jak również wolnomularze rytu szkockiego.

Jeśli dziwi was skąd w islamie miały by się wziąć takie zapędy sekciarskie to muszę zaznaczyć, że przed przyjęciem islamu Arabowie wyznawali religię politeistyczną. Ich bogowie posiadali swoją hierarchię, a najwyższym z nich był Allah. Był on bóstwem księżyca zwany też Sin czy Sina wywodzący się od sumeryjskiego boga Nany, a jego symbolem był sierp księżyca i smok. Więc islam to nie całkiem nowa religia tylko swoiste przekształcenie wierzenia z politeizmu na monoteizm, w przeciwieństwie do religii chrześcijańskiej, która nakazuje odrzucenie innych bóstw.

Jeśli chcielibyśmy zobaczyć jaki stosunek do sufizmu mają ludzie związani z wolnomularstwem, musimy sięgnąć po książkę Pijani Bogiem Maxa Cegielskiego, który jest synem prof. Tadeusza Cegielskiego masona, honorowego wielkiego mistrza Wielkiej Narodowej Loży Polski. Oto fragment jednej z recenzji tej książki, ze strony GW: Tym razem zabiera nas w podróż do pakistańskiego Pendżabu, aby pokazać świat islamu innego od stereotypów dmuchanych przez media w czasach wojny z terroryzmem. Mistyczny klimat zjednoczenia z Bogiem poprzez ekstatyczne tańce, transowy rytm bębnów w oparach haszyszu – to, co kojarzy się raczej z hinduistycznymi świątyniami i obrzędami, dzieje się podczas sufickich uroczystości, w grobowcach czczonych przez muzułmańskich „świętych mężów”. Cegielski stara się zgłębić to tajemnicze, egzotyczne oblicze islamu. Nie tylko uważnie słucha, obserwuje, korzysta z fachowej literatury, lecz przede wszystkim poznaje muzułmańskich mistyków, którzy stają się jego przewodnikami.

Sami musimy dojść do wniosku, czy wycieczka po świecie sufizmu to piękna, mistyczna przygoda, czy pułapka duchowa taka sama jak sekty znane nam w Europie.

Piotr Zwiefka

Tekst ukazał się w trzecim numerze czasopisma „Rycerstwo” (maj 2017). Cały magazyn można odnaleźć TUTAJ.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk gdziekolwiek indziej dozwolony pod warunkiem dokładnego i całkowitego przekopiowania tekstu, podania autora,  dodania adnotacji o źródle tekstu, wymogach przedruku oraz dodania aktywnego linka do tego posta. W przypadku przedruku do czasopisma, prosimy o podanie domeny www.rycerstwo.pl zamiast aktywnego linka. W każdym innym przypadku należy kontaktować się z Wydawcą.